Perfumy kiedyś
Świat naszych prababci znamy tylko z opowieści. Czy wiemy co wtedy było na topie? Gdzie nasze prababcie zaopatrywały się w perfumy? I jak dbały o swoją urodę? W dziewiętnastym wieku najbardziej luksusową częścią garderoby było furto. Srebrne lisy i norki zdobiły szafy naszych babć i czekały na specjalną okazję, by błyszczeć na wieczornych dancingach. Te dancingi były prawdziwą rewią zapachów. Perfumy dla naszych babć były towarem, które skrzętnie przechowywane w szkatułkach i były używane tylko od święta. Higiena osobista była ogromnie ważna dla młodych dam i surowo przestrzegana. Zdarzało się na wsiach, że pobierany był podatek od zaniedbanych włosów. Włosy miały wręcz znaczenie magiczne, przesądy ludowe mówiły o tym, że ich obcięcie może przynieść rychłą śmierć. Poza tym prawdziwi gentelmani, którymi w tamtych czasach starali się być wszyscy mężczyźni uwielbiali długie włosy. Tak właśnie wyglądał tamten świat. Pełen gentelmanów i po brzegi wypełniony damami z nienagannymi manierami. Świat niczym z baśni, pełen pachnących perfum i szykownej biżuterii.